• Wpisów:377
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 19:50
  • Licznik odwiedzin:37 314 / 2584 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dziękuję Wam za 424 wpisy, za 5 748 wejść, za te 253 dni spędzonych razem. Przepraszam, przepraszam Was z całego serca. Ciężko mi opuszczać bloga. Tyle przeżyłam, tak się do niego przyzwyczaiłam. Zapisywałam tu każdą myśl, każde odczucie. Tylko blog pozwalał mi na okazanie uczuć. Niby tylko zwykła strona internetowa, ale mieszcząca w sobie każde ważne wydarzenie. Ha, nawet są wpisy - na samym początku - z czasów, kiedy kochałam Patryka. Początki zauroczenia w Bartku... Kłótnie rodziców... Wyjazd Klaudii... Oj, dużo tego. Trudno będzie mi się z tym rozstać. Ale najbardziej trudno będzie mi się rozstać z Wami. Tylko Wy jesteście przy mnie w trudnych chwilach. Pocieszacie, chwalicie, opierdzielacie. Kocham Was - pamiętajcie o tym.
Pewnie będziecie pytać o powód. A tego nie umiem dokładnie sprecyzować... Brak czasu ? Brak tematów ? Każda notka staje się coraz nudniejsza, ciągłe nawijanie o Bartku, o tym jak bardzo Go 'lofciam', chociaż tak nie jest. Powodów jest wiele.
*Wybaczcie. Proszę, wybaczcie mi.*
  • awatar Wszystkie Kurwy Tego Świata: Jestem właścicielką bloga www.pearl.girl.pinger.pl, którego bodajże obserwujesz. Ten oto blog jest moim drugim – SZCZERSZYM. Jeżeli chcesz go czytać to zapraszam. Pozdrawiam;) Ps. Mój pierwszy blog jest nadal aktualny.
  • awatar Yashica: Nominowałam Cię do My Top Songs Award. Więcej info na moim profilu ^3^
  • awatar black guitar: jak wrócisz do pisania bloga to daj znac :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

 
Upał jest ewidentnie nie do zniesienia, a ja czuję się ewidentnie lepiej, tak więc... w poniedziałek wracamy do tortur. Ale, ale. Poniedziałek, wtorek, środa - sprawdziany, sprawdziany, sprawdziany. Kolejne dni ? Luz, niepotrzebne chodzenie do szkoły, wystawione już oceny - żyć nie umierać !
Coś troszkę nie widzi mi się ten koniec roku. Nie potrafię się przyzwyczaić. Dwa miesiące, bez tych wszystkich matołów ? No, bez niektórych matołów. Bo z niektórymi mamy zamiar spędzić wakacje. ANIAAA♥. PAAATRYK♥. KONDZIUUU♥. KORNEEEL♥. GABIII♥. DYYYSIA♥. SAAANDRA♥. LIIINDA♥.
Od tygodnia śni mi się On. Ciągle, każdej nocy. Nie ma nocy, która nie wypełniona byłaby Nim. Ale... On jest tylko nierealnym marzeniem. Całkowicie nierealnym. Czemu ? Ej no, czemu ? Innym się układa.
*Nie umiem z tym skończyć...*

*You are the light that's leading me to the place*
*Where I find peace again*
*You are the strength that keeps me walking*
*You are the hope that keeps me trusting*
*You are the light to my soul*
*You are my purpose*
*You're everything*
*Cause you're all I want,*
*You're all I need*
*You're everything... everything.*
  • awatar Hungry for love: Tez nie wytrzymam tyle bez ludzi z klasy xd
  • awatar EgzystencjalnyPaw .: a piosenkę uwielbiam. taka miłość.. gdyby się przydarzyła.
  • awatar EgzystencjalnyPaw .: jejku dziękuję Ci bardzo, bardzo mi miło. najlepsze jest to, że one powstają od niechcenia, całkowicie ;] co oczywiście nie oznacza, że piszę z przyzwyczajenia, nie, po prostu.. piszę, nic nie zmieniam i i w sumie nie zastanawiam się zbytnio nad doborem każdego słowa.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Odejmując ciągły ból głowy, jest DOBRZE. Booo... nie byłam dzisiaj w szkole, wyspałam się (aż za bardzo, spałam do 12.00.).
A, i muszę się pochwalić ; ) Zajęłam wczoraj 1 miejsce w konkursie 'wiersza, piosenki lub prozy po angielsku'. Wczorajszy dzień to była tragedia. Myślałam że nie przeżyję w szkole tych kilku godzin. Kurde, no dłużej nie mógł trwać ten konkurs... Ja prdl -.-
Jak mam skończyć coś, co nie ma sensu ? Normalnie, nie umiem. To jest silniejsze ode mnie. Kurde, dobra, można wypłakać tą jedną jedyną noc, ale już potem JUŻ NIGDY, NIGDY WIĘCEJ NIE WYLEWAĆ PRZEZ FACETA ŁEZ. Nigdy. Oj, gdybym tak umiała...

*W szafie głupoty zamykaj idiotów. Niech przestaną być przyczyną kłopotów.*





*Przyznaję się.*
  • awatar Gość: Przetrwasz te chwile słabości i wszystko się poukłada. Gratulacje! Również się przyznaję.
  • awatar Gość: też to polubiłam na fecebook-u ;D hehehe ja to cały tydzień siedzę w domu i się mega nudzę ;p i tez gratuluje konkusu 3-maj się ;)
  • awatar Beatrycze♥: Gratulacje.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Czuję się gorzej niż okropnie. Nie wiem jak wytrzymam jutro w jebanej szkole. Głowa, brzuch, lekko gardło. Nie, tylko nie teraz, nie. Muszę być chora, akurat teraz, przed najważniejszymi sprawdzianami, tydzień przed wystawieniem ocen?! Kurwa. A jutro konkurs z angielskiego... No muszę być. Przyjdę o 9.00, może skończy się o 11.00. Mama napisze mi zwolnienie z innych lekcji, wracam do domu i sie kuruje. Kuruje sie i kuruje, muszę wyzdrowieć !
Poznałam złośliwość mojego brata. Nie dość, że dałam mu słodycze na dzień dziecka, zrobiłam obiad. Jakby się człowiek nie starał, zawsze ktoś musi mu się 'odwdzięczyć'. Leżę w łóżku, bo źle się czuję. Dawid przychodzi. "Źle się czujesz?". "Tak"... "Dobrze Ci tak". Nie wytrzymałam i się poryczałam.
A, i dobra wiadomość. Ewelinka już odkochała się, już nie kocha Bartka. Wiem od jej przyjaciółki, z którą dziś wracałam. Ha, takiej to pozazdrościć. Ona potrafi skończyć coś, co nie ma sensu. Ja tak nie umiem.
Nie wiem czemu, ciągle chce mi się płakać. Jestem dziwnie rozdrażniona.

*Śmierć moja...*
  • awatar nie ma już nic.: A i owszem. Bodajże zawsze są tacy dziwacy, cóż mogę na to poradzić? Nie zamartwiaj się wszystkim. Choć czasem dobrze jest się wypłakać. Ukazać swoje emocje, nie zawsze warto je tłumić. Mi herbata zazwyczaj mi bardziej smakuje jak robiła mi mama.
  • awatar EgzystencjalnyPaw .: z tą herbatą to nieprawda, u mnie przynajmniej. ja lubię mocną, jak mi zrobią to taka woda i jeszcze za mało cytryny. zdrowiej zdrowiej!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wspominałam kiedyś, że jestem niezdarą ? Otóż, tak, i to jaką. Dzisiaj prawie rozwaliłam nasze piękne auto xd. Jechałam z tatem samochodem. Byłam już pod domem. Tato powiedział, żebym otworzyła bramę garażową. Wysiadam, lekko popchnęła ją w górę (mamy taką otwieraną do góry) i idę do domu. Nagle słyszę huk. Okazało się, że jak tato wjeżdżał, brama się zsunęła i zgniotłaby dach auta, ale tato jak ogarnął że spada, przyspieszył, i nie zdążył wyhamować - trafił w stół z narzędziami w garażu. Z przodu troche porysowany, ale ogólnie jest dobrze. Gdyby się nie udało, nie jechalibyśmy na wakacje. MOJA ZASŁUGA <fak je> xd
A poza tym ? Rodzice się pokłócili, i teraz wyżywają się na nas. Super no -,-' Dostałam karę na laptopa (za samochód xd i za to że 'pyskuję', niby do końca roku szkolnego, a przed chwilą zrobiłam słodką minkę i tato pozwolił mi wejść na laptopa. <jupi>
Moja klasa jest pojebana -,-. No, na przykład: Siedzimy sobie na polskim, prowadzi lekcję typka której nienawidzimy. I coś tam mówi, mówi, a mój kolega, siedzący w pierwszej ławce... "spierdalaj". Ale to nie jedna taka sytuacja ! Kolejny przykład ? Mój kolega, Marcin, złamał nogę i chodzi o kulach. I co ? Moi koledzy zabierają od niego te kule - sam im pozwala - i skaczą na nich, robią triki, i prawie by sprzątaczce przywalił Patryk z kuli. Masakra. Ale, jestem zaszczycona, bo *jesteśmy oficjalnie najgorszą klasą w szkole* xd <fak je>. No, pomijając niektóre nieprzyjemne sytuacje, są... jesteśmy, spoko, skromnie mówiąc. No bo, jak nauczyciel nas szanuje, to i my jego. A jak jest cham to my też, i tyle. Proste.


*Chłopaku! Jeżeli dziewczyna patrząc się na Ciebie, uśmiecha się szczerze, to wiedz, że coś się dzieje!*
  • awatar nie ma już nic.: Udana jesteś, nie ma co. :D Zapraszam do mojej klasy. Nie byłabyś zadowolona. Słiciowe fotki sią cioool! xD
  • awatar fool in love ∞: Moja klasa też ma opinię 'jednej z najgorszych w szkole', ale zostanie w pamięci nauczycieli jako ta 'najbardziej zbrechana' ;DD
  • awatar Hungry for love: W gim też moja klasa należała do najgorszych, ale teraz w liceum już tak nie ma xd
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Lubię się zmieniać. Lubię, kiedy ktoś mi to mówi. Ogólnie lubię zmiany. Lubię przyjść do szkoły w nowej fryzurze, lubię przyjść w innym stroju. I kiedy ktoś mi mówi : "fajnie ci inaczej". Nie wiem czemu, ale pragnę jakiej zmiany. No na przykład, charakteru. Nie mówię nigdy dokładnie tego, co myślę. Nie wyżalam się przyjaciołom. Nie mówię komuś prosto w twarz co mi się nie podoba. Nie umiem rozmawiać w cztery oczy o uczuciach. A chciałabym umieć. Postaram się to zmienić.
Te piękne, długie włosy, jakie widzicie na zdjęciu na dole, w poprzednim wpisie, ścinam. Ścinam jakieś 7 cm, wycieniuję i na wakacje zafarbuję - ALE TYLKO SZAMPONETKĄ. Nie no, trochę mi ich szkoda, ale... *Lubię zmiany.* ;d. Po prostu.
Zbieramy pieniądze. Tak, zbieramy. Dla Kreski na stały aparat na zęby. A tak a propos, to ile może kosztować ? Bo nie wiem ile mamy zbierać xd

*Powoli przyzwyczajam się do twej nieobecności. Powoli przyzwyczajam się do twej bezradności, i tak, czasem sobie myślę, że lepiej byłoby gdyby nie było cię. A może nie. A może właśnie mylę się...*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Wiedziałam, wiedziałam że mnie opierdzielicie. No wiedziałam po prostu.
A dziś to sobie pospałam, oj pospałam. Posłuchałam optymistycznych piosenek. Poszłam do kościoła. Przeprosiłam za wszystko. Cieszyłam się drogą z kościoła do domu. Wyszłam gdzieś z Anią. Pośmiałyśmy się. Pogadałyśmy. Porobiłyśmy zdjęcia. Uczę się być szczęśliwa, mimo wszystko.
Lubię ludzi którzy nie pytając o powód smutku, potrafią pocieszyć. Lubię tych, którzy potrafią przyprawić o uśmiech swoim widokiem. Takim człowiekiem jest Ania. Ania, tak. Kocham ją. Najbardziej.
Jutro do szkoły. ALE TO NIC. Jeszcze tylko jutro, we wtorek. Środa wolna - dzień bachorów -, czwartek konkurs - zwolnienie z lekcji. Piątek luz. Potem wystawienie ocen - to po co chodzić do szkoły ? Potem jeszcze tylko wycieczka w góry. I koniec roku. Żegnamy się z tyloma ukochanymi osobami na dwa miesiące. I coś sobie obiecam. *Na czas wakacji usunę z telefonu zdjęcia Bartka.* Nie chcę mi się powtarzać sytuacji z wczoraj. Nie, to dla mnie za trudne. To wszystko jest dla mnie za trudne. Ale damy radę ale, trzymajmy się razem ale, kochanie damy radę !

*Bóg to jeden wie, jeden Bóg to wie, Bóg to jeden wie, jeden Bóg to wie, Bóg to jeden wie, jeden Bóg to wie.*



*Głupie zdjęcie. Bez sensu. Ale podoba mi się.*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Pierdzielę. Może znowu przesadzam ? Może i tak. Może 'wstałam lewą nogą'. Może. Może to wszystko sobie wmówiłam, może tak naprawdę nie jest źle. Ale czemu, czemu płaczę widząc jego zdjęcie ? Czemu kurwa ? No czemu ?!
Ponuro, pochmurno. Otwieram oczy, i zachodzą mi łzami. Przypominam sobie mój sen: Bartek, Ja. Siedzimy w moim pokoju, słuchamy muzyki. Patrzymy się na siebie. Zaczynamy rozmawiać. A potem... nie wiem jak, on łapie mnie za rękę. No i w pewnym momencie... Otwieram oczy. Czuję łzy na policzkach, łzy spływają mi koło uszu, bo leżę na plecach. Broda zaczyna drżeć, chociaż tego nie chcę. Patrzę na godzinę. Czwarta rano. Próbuję zasnąć. Nie wiem, nie potrafię. Mija godzina za godziną. Patrzę na zegarek. Szósta. Muszę, muszę zasnąć, zaraz będę musiała wstać. Z trudem zasypiam jakąś godzinę później. Widzę Bartka. Bartka, śmiejącego się tym 'swoim' śmiechem. Próbuję otworzyć oczy, huk rozlepianych powiek wiruje mi w głowie. Powietrze jakieś takie cięższe, chłepcę je chłepcę powoli na zewnątrz i do środka. Mama podchodzi, mówi: 'wstawaj, musimy już jechać'. Chyba już wstanę. Ale mi się nie chcę. Myślę sobie: 'dam radę, bo cię kocham, rozumiesz?' Wstaję. Jestem niemiła dla mamy, chociaż nic mi nie zrobiła. Ona jest dla mnie milsza niż zwykle. Jem troszkę, nie chcę. Nie mogę. Przychodzi dziadek. Obsypuje pytaniami: 'jak tam?'. Ewakuuję się do swojego pokoju. Walczę z płaczem. Przegrywam walkę. Podnoszę poduszkę. Przykładam do twarzy. Dławię się łzami.
Dochodzi do mnie coś. *Przegrałam.* Przegrałam, tak po prostu. Wygrał On. I co, teraz się cieszy ? Być może. Może śmieje się ze mnie tak, jak robił to na początku, kiedy zaczęliśmy bitwę.
*Jestem nienormalna.*


*Bo Ty tak pięknie pachniesz, kiedy przechodzisz pod oknem, śmiejesz się w głos. Nie obchodzi Cię to, czy ustoję czy upadnę.*

*O udupienie totalne! Niewiasty nosisz imię. Ile Cię trzeba dotknąć razy, żeby się człowiek poparzył? Ale tak żeby już więcej ani razu, żeby już więcej za nic, żeby już więcej nie miał odwagi. No ile razy?!*
  • awatar new, better, face !: no więc ja znowu się będę produkować ;) . wiesz , Bartek i Bartek , a pomyśl co on w sobie ma jak byś z nim była co on by Ci dał ? wielkie NIC a dleczego ? już Ci mówię , skoro chłopak o którego nie chcesz już walczyć wyśmiewa Cię to jest zerem totalną lipą . Każda nastolatka wylewa łzy przez kolesi i wgl ale tak naprawdę wmawiają sobie to ponieważ nie mogą osiągnąć celu . ;) jak już osiągnełabyś wierze że koleś by Ci się znudził xd .
  • awatar Hungry for love: @Mr.lonley: Dokładnie !
  • awatar Gość: też tak miałam nie przejmuj się kiedyś tak po prostu o nim zapomnisz .. kocham tą piosenkę;]
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Przyjmijmy, że jest ok. Dzisiaj Patryk zobaczył moją tapetę na komórce. Tak ładnie się uśmiechnął. Nie wiem czemu *.*
Próbowaliśmy wmówić pani z polskiego, że ją lubimy. Kurde, uwierzyła xd. I jaka podniecona, jaka szczęśliwa. Lol xd
Oprócz tego ? Pogoda jest żałosna, głowa mnie boli, a dzisiaj prawie zaspałabym do szkoły. I dziwnie się czuję. Może przez pogodę.
Nie za bardzo fajny ten dzień. No nie wiem, jakoś tak.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

angel-girl
 
naiwnaidiotka666
 
nie ma szans. nie muszę już zagadywać ani nic. nie ma po co.
  • awatar new, better, face !: może zrobiłaś to tak , że zjażył się że lecisz na niego . ;) hmm ? musisz zrobić coś co pozwoli wam się zbiliżyć , nawet nie musisz najpierw do niego się zbliżać tylko do kolegów albo kolezanek ;) ja osiągnełam swój sukces dopiero po roku ;) . chodziłam z innymi zeby mu pokazac ze moge miec innych , oczywiscie to byli jego kumple no a potem zaczełam się z nim przyjaźniź a potem cały rok szkolny byliśmy pokłóceni a potem na wakacje wyszło co chciałam żeby wyszło ;) . więc warto posuwać sie dalej i coś robić ;)
  • awatar kreska ♥: nie 'uważam tak' , ja to wiem. już próbowałam zagadać i co? i dupencja, wyśmiał, poszedł dalej. pisałam na gg, i co? to samo. uciekam na jego widok, on to widzi. na moim miejscu też być już nie gadała do niego nic, próbowała zapomnieć. a ja ? ciągle wierzę. ciągle czekam.
  • awatar new, better, face !: ale dlaczego tak uważasz ? ;) serioo to co Ci mówię to dobra rada xd .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

naiwnaidiotka666
 
angel-girl
 
powiem Ci że na bank się nie zakochałaś . wiem dużo o takich sprawach , ja np mam chłopaka jestem z nim rok czasu ale czasem spodoba mi sie jakiś gostek to mam ochotę na taki mały psikus i zdradę ale jak sobie pomyślę o tym czy warto myślę że nie , jest na świecie tyle kolesi , ale ja wybrałam tego jednego po prostu się z nim dobrałam a w Twoim przypadku trzeba po prostu poczekać , zakoleguj się z nim może , potem wyluzuj przy nim , zacznij się z nim bujać i wgl zbliż się do niego zwracaj na siebie uwagę ale nie tak żałośnie tylko np uderz go z bara , uśmiechnij się i powiedz sorry tak bezinteresownie , pokaz mu że istniejesz ale tak dosadnie , jeżeli jesteś nieśmiała przebij to tak abyś nawet ty nie wiedziała że się przebiłaś . ;**
 

 
Nie mam pojęcia co o tym myśleć. "Przecież mu tak na tobie zależy..." - słowa Patryka. Nie, nie rozumiem tego, nie ogarniam. Chodzi o Dawida. Pewnego typa z mojej klasy. Zauroczył się we mnie... No nie wiem. Co ja mam odpowiedzieć Patrykowi (to jego kumpel, wielki niby)? Zwykle nic nie mówię, po prostu nie gadam z nikim o tym. Ale ja już nie mogę tego znieść. To ciągłe przypominanie mi, że 'on mnie kocha'. Nie wiem jak delikatnie wytłumaczyć mu żeby nie robił sobie zbędnych nadziei. Tylko tak delikatnie, żeby go nie zranić aż tak bardzo.
Ciągle jest mi cholernie smutno, nie wiem czemu. Rano było czymś okropnym. Miałam dziwny sen. Dziwny, ale piękny. Rozmawiałam sobie z Bartkiem, po prostu, jak kolega z koleżanką. Byliśmy na jakiejś łące (?), były wakacje. Żartowaliśmy, śmialiśmy się. Obudziłam się ok. 3.00/4.00 i nie potrafiłam zasnąć. Zasnęłam dopiero ok. 6.00, ale po 15 minutach zadzwonił budzik i musiałam wstać. I co ? Okresu dostałam. Nie no, super extra. -,-' Jest piękna pogoda, ale jakoś nie mam ochoty na wyjście gdzieś. Jutro muszę, jutro w końcu spotykam się z kochaną Anią. Nie wiem czemu, ale ostatnio coraz bardziej czuję że jesteśmy prawdziwymi przyjaciółkami. Przynajmniej to.
Nie muszę już tracić czasu na włączanie nk itp, bo jego zdjęcie ustawiłam sobie na tapetę - i w telefonie, i w laptopie. I mam wyjebane na to, czy ktoś to zobaczy. Mam ogólnie wyjebane na wszystko i wszystkich.

*Opętani samotnością...*
  • awatar Hungry for love: No w sensie że byłam dla niego strasznie chamska i niemiła, mówiłam mu okropne rzeczy tylko dlatego by się odczepił i w końcu nie wytrzymał i teraz w ogóle nie rozmawiamy, ale uwielbiałam go jako przyjaciela.
  • awatar Gość: trzymaj się(na wszystko/wszystkich najlepiej mieć zawsze wyjebane)
  • awatar new, better, face !: może ten kolega właśnie pomoże Ci w tej nie szczęśliwej miłość ? pomyśl nad tym , chyba że koleś jest żenada , to po prostu podgadaj go kto mu się podoba , powiedz mu jakich kolesi lubisz , i wtedy pewnie będzie wiedział że nie może na coś liczyc ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Smutno mi. Jest mi fchuj smutno że o ja pierdole. Nie, tylko nie to. Nie mogę już tak, nie mogę po prostu. Widziałam dzisiaj kolejną parę. Ha, i to jaką. Najładniejsza laska w szkole, z najgroźniejszym chłopakiem, który już nie raz dawał komuś wpierdziel. Nie, nie wiem co w tym takiego jest. No, są razem. I co z tego ? Co ja mam do tego ? Ale nie wiem czemu, ten obraz ciągle mam przed oczami. Jak siedzą na patio, siedzą i obejmują się.
I znowu godzinne gapienie się w monitor - jego zdjęcie.
  • awatar życiowe wyznania: weź, weź. Kurwa ! moja piosenka < 3
  • awatar Gość: Weeeeź ; < NO BOYFRIEND NO PROBLEM.
  • awatar new, better, face !: wiesz , przestać łamać się jakimś kolesiem , my kobiety powinnyśmy dowartościowywać sie same , faceci są tylko po to by wyglądali przy nas ładnie , ozdabiają nas tylko . wiesz ile jest facetów na s wiecie i pewnie tak zajebistych ze byś była w szoku a ty sie łamiesz jakimś małym chujkiem . grunt to pokazać mu że jest dnem dla lasek , pokazać jak bardzo go nie lubisz xd . może pomoże chociaż nie wiem jak ta jest dokładniej , nie wiem jaki jest on więc nie mogę poradzić dużo , ale jak ma fajny tyłek to pewnie ma branie xd .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Do cholery. Czemu wtedy, kiedy o Nim myślę, oglądam jego główne na nk, ON MUSI SIE POJAWIĆ NA GG ?! I teraz będzie miał ze mnie polew, bo przeczyta te wszystkie wiadomości na GG. Ożesz kurwa... *.*
help (?)
  • awatar Gość: @sparkling hope: dokładnie :D
  • awatar Gość: hmm.. to co powiedziałaś już nie cofniesz. może spróbuj na początek zacznij go ignorować. Nie patrz na niego, nie zwracaj uwagi, chodź z podniesioną głową. Traktuj jak powietrze. Tak na początek :D Powiem szczerze tez wygarnęłam raz tak chłopakowi , nie śmiał się. Wytłumaczyłam mu to . nie odpisał. Teraz się ciągle na mnie gapi. Ja nie zwracam na niego uwagi ;)
  • awatar Gość: a znacie się na "cześć" w szkole, realu ? i czy odpisuje ci ? :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
*A mój 'miszczu' zajął pierwsze miejsce w zawodach kolarskich we Wrocławiu, ha!*
 

 
Avatar zmieniony, na taki który mi się podobał najbardziej xd.
Ogólnie, dzisiejszy dzień z serii takich nijakich - niby fajnych, ale nie cudownych. Złe strony dnia ? - Zgubiłam okulary przeciwsłoneczne, SHIT. Pisałam wypracowanie całe dwie godziny polskiego, żeby potem zapomnieć i nie oddać, SHIT. Dobre ? - Nic nie zadane O_o , pogoda w miarę. A, i nie wiem czy to, że Bartek dzisiaj przez przypadek na mnie wpadł mam zaliczać do dobrych, czy do złych xd
A jeśli zaczniemy sobie wmawiać, że się odkochujemy, że jak przechodzimy obok tej osoby, nic się nie dzieję - może tak się stać ? Może jak zacznę w to wierzyć, to tak się stanie ? Bo ja już zwątpiłam. Tak po prostu - zwątpiłam że kiedykolwiek on się zmieni. Bo ludzie się nie zmieniają. W szczególności faceci. Oni byli, są, i będę takimi skurwielami.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Na dzień dzisiejszy nie zgadzam się z frazą 'w maju jak w raju'. Już lepiej brzmi 'w maju jak w piekle'. Upał, upał, upał - a matematyka czeka -,-

*Nie ma co, zmieniamy avatar.*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›